Za oknem mróz, gdy piszę te słowa, ale myśl o amarone od razu mnie rozgrzewa. Zima to chyba najlepszy czas, aby sięgać po tego typu wina, a więc te cięższe, pełne, bogate, złożone. Najsłynniejsze wino regionu Valpolicelli, całego Veneto, ale i jedno z wielkich win włoskich – amarone – to dobry wybór na długie, zimowe wieczory.
Z amarone trzeba jednak uważać, gdyż spora część win sygnowanych tą nazwą, niewiele ma wspólnego z prawdziwym, dobrym amarone, którego każdy szanujący się koneser poszukuje. Amarone to zwykle wino bogate, potężne, wyraziste, ale nie może być napakowanym beczką, podbitym do granic możliwości dżemowo-owocowym monstrum zaspokajającym gusta określonej grupy odbiorców. Wielu producentów niestety wypuszcza takie właśnie butelki, które jednak z wielkim amarone nic wspólnego nie mają. Amarone w swoich najlepszych interpretacjach i mimo swojego bogactwa, potrafi być winem eleganckim, harmonijnym, o aksamitnej fakturze, słodkim, wyrafinowanym owocu, doskonale zrównoważonym. Niestety, to obecnie coraz częściej rzadkość.
Sam po raz kolejny wyciągam z piwniczki amarone, które może nie wznosi się na swoje wyżyny, ale też w żaden sposób nie schodzi na tą złą drogę. Butelka Domìni Veneti Amarone della Valpolicella Classico 2013 sprawiła mi sporo przyjemności.

W 1989 roku Cantina Valpolicella Negrar rozpoczęła specjalny projekt jakościowy, poprzez identyfikację niektórych szczególnych obszarów Valpolicelli, z których, przy intensywnej pracy z winiarzami, byłoby możliwe uzyskanie winogron o nadzwyczajnej jakości. Ich staranny wybór doprowadził do narodzin ważnych crus i linii dedykowanej marce Domìni Veneti. Sama Domìni Veneti wygląda młodo – w końcu została założona dopiero w 1989 roku, ale w pewnym sensie jest triumfem spółdzielczego winiarstwa i z pewnością jest to niezwykła spółdzielnia, będąca pomysłem słynnej Cantina Negrar, której początki sięgają w 1933 roku. Nazwa Domìni Veneti odnosi się do terytoriów należących do Republiki Weneckiej w XVI wieku, w okresie jej największej świetności, której integralną częścią była Valpolicella, a obecnie marka Domini Veneti produkuje cenione w tym regionie wina z winnic zlokalizowanych w podstrefie Valpolicella Classico.


Z portfolio wytwórcy sięgam po jego klasyczną etykietę i jedno z najbardziej reprezentatywnych win – Domìni Veneti Amarone della Valpolicella Classico 2013.

Wino skomponowane jest w 60% z odmiany corvina, 15% corvinone, 15% rondinella, a resztę stanowią inne miejscowe szczepy. Winogrona pochodzą ze strefy Valpolicella Classico z winnic położonych na wysokości 150-450 m n.p.m. których wiek wynosi 15-25 lat. Zbierane ręcznie grona przechodzą proces appassimento, a samo amarone dojrzewa min. 18 miesięcy w dużych dębowych beczkach i kolejnych kilka miesięcy w butelce. To wino, które łączy w sobie mocną strukturę i elegancję, jest skoncentrowane, wyraziste, z suszonym czerwono-ciemnym owocem, ciemną wiśnią, suszoną śliwką, jeżyną, czarną porzeczką. Jest też tabaka, trochę skóry, skoncentrowany sok z granatu, zioła i przyprawy. Dość potężne, ale zbalansowane w swej materii, z wyraźną taniną, ale i kwasowością. Bardzo dobre amarone, które prosi się o towarzystwo na talerzu.
Pasuje do wyrazistych i intensywnych potraw, długo gotowanego lub pieczonego mięsa, mięsa z grilla, dziczyzny, wyrazistych marynat, dojrzałych, twardych serów.

Wino zakupiłem zagranicą
